Pochwała filozofii. (Panoptykon kontynuacja.)

0
14

A w zasadzie krótki aneks do tematu pt. dlaczego bawię się w teatr?
Otóż ukończyłem jedne z najbardziej nonszalanckich studiów – filozofię. Przyznaję, że sprawiała mi ta nauka maniakalną przyjemność. Ale zgadnijcie co na to mówią całe zastępy ludzi. Oczywiście: na cholerę ci studia, które dają wykształcenie, ale nie dają zawodu a tym samym roboty, w ogóle po co komu filozofia, to takie niepraktyczne, pięć lat nauki o niczym.
Uwielbiam takie reakcje. Odpowiadam wówczas: a bo tak jakoś przyszło mi do głowy, żeby się nauczyć mówić to, co myślę.
W istocie filozofia daje bardzo praktyczne umiejętności, które w znakomity sposób można spożytkować w codziennym życiu – przede wszystkim zawodowym – i w niecodziennych sytuacjach. Zarazem jednak stwarza pozory ekscentryczności. To piękna wieloznaczność. Z teatrem jest podobnie. Jego praktyczna strona opiera się na możliwości poznania pracy własnego ciała i mnóstwa różnych emocji targających człowiekiem.
Studiowanie filozofii otwiera twój intelekt.
Gra w teatrze otwiera twoje emocje i dyspozycję gestem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here