Pandemia dezinformacji

0
83

W chwili, gdy piszę te słowa jest 11.03.20, godz. 23.47. Według Gisanddata.maps.arcgis.com mamy zarejestrowanych na świecie 125 795 przypadków infekcji, 4 615 zgonów, w Polsce odnotowano do tej pory 31 osób zakażonych. Najgorzej jest chyba we Włoszech: 12 462 infekcje i 827 zgonów, proporcje masakryczne, śmiertelność na poziomie 6,63 proc. liczby zdiagnozowanych.

Dzisiaj burmistrzowie Ziemi Kłodzkiej ogłosili zamknięcie szkół i obiektów użyteczności publicznej, które rozpocznie się od jutra. Mój zakład pracy też zamyka podwoje. Podczas dzisiejszych zakupów nie mogłem nie zauważyć, że ludzie robią zapasy, półki w marketach pustoszeją w oczach. Mamy jeszcze spore pokłady poczucia humoru i autoironii, ale już wyczuwam w nich pewne drżenie.

WHO ogłosiło pandemię. Myślę, że dość szybko. Na razie powinno ogłosić pandemię dezinformacji. I choć ta zaraz dotyczy całego świata, ograniczmy się dzisiaj tylko do Polski.

„Nasz” rząd staje na topie obłudnej propagandy od początku sytuacji: jesteśmy przygotowani, zabezpieczeni, zorganizowani itd. Cholerni kłamcy nawet tutaj nie potrafią zachować zdrowego rozsądku i wiarygodności. Ich wypowiedzi rzeczywistość już weryfikuje. I chciałbym wierzyć, że ich demagogią kieruje jedynie chęć zahamowania ewentualnej paniki społecznej, ale problem w tym, że nie widać po ich ruchach, żeby coś realnie robili, organizowali, zabezpieczali; wiadomo tylko, że dzięki ich „zapobiegawczości” nie wskoczyliśmy do grona państw, które będą miały tańszy i lepszy dostęp do materiałów w rodzaju rękawiczek i masek itp. Owszem, dzisiaj rząd zdecydował o zamknięciu placówek publicznych od urzędów po szkoły na dwa tygodnie, ale jakże to piękny, bo bezkosztowy ruch, wszak kosztów tego działania nie rząd poniesie, tylko samorządy, firmy, uczelnie, rodzice itd. Tak na marginesie, jak napisałem na początku, samorządy zrobiłyby to i bez pomocy tych łgarzy.

Moje internetowe profile zalewane są całymi listami informacji o koronawirusie. Co na niego działa, a co nie, co stosować, jak się zabezpieczać, na co reaguje… Dziesiątki raportów, skrojonych przez turystów z pola boju, porad spisanych przez lekarzy, których proweniencji nie mogę rozpoznać, instrukcji opracowanych w pocie czoła przez władze państwowe i przedstawionych przez czołowych kłamczuchów Polski, wreszcie przez przyjaciół, co zasłyszeli coś gdzieś lub tu i tam. Nie ma w tych wszystkich wiadomościach ani jednej, której mógłbym zaufać, ponieważ upadek autorytetu w tych czasach jest zupełny. Turyści to z natury bajarze i mitomani. Lekarze dawno już zaprzedali dusze Wielkiej Mamonie, a ci, co nie sprzedali stoją na pierwszej linii boju z chorobą a nie w laboratoriach. Naukowcy też liżą dupy hultajom z korporacji lub siedząc na uczelniach nie mają środków na szerokie badania. Politycy… zmieńmy temat… A przyjaciele, cóż, jak to przyjaciele – chcą dobrze, ale ich wiedza w temacie nie różni się od mojej.

Jesteśmy jak dzieci we mgle. Wszystko, co możemy zrobić, to zabezpieczyć zapasy żywności i jakichś środków do dezynfekcji. Poza tym pozostaje oczekiwanie na rozwój wypadków, bez wiary w to, że nam rząd czy w ogóle państwo jakoś pomogą.

Innym efektem sytuacji jest jej interpretacja. Kliniczny przypadek typowej cechy człowieka: kto jest winien złu, które mnie dotyka? Pytanie ma jasny kontekst: trzeba go natychmiast pociągnąć do odpowiedzialności! Wierzcie mi, nie ma w tym żadnej ciekawości poznawczej, tylko pociąg do zemsty akonto: mamy lać Chińczyka czy turbana z Persji?

W niezbyt bogatym katalogu przyczyn wybuchu epidemii mamy dwa główne wątki: sterowany i naturalny. Pierwszy, rzecz oczywista, odnosi się do amerykańskiego spisku przeciw dominacji Chin i buntowniczemu Iranowi. W drugim, o wiele ciekawszym przykładzie, mamy do czynienia z zemstą zbuntowanej Matki Natury, która wprowadziła wirus przeciwko prawdziwemu wirusowi tej planety – ludzkości. Bardzo mi się podoba, że wreszcie zaczynamy otwarcie kwestionować swoje poczynania wobec Ziemi. I nie wykluczam, że to może stać się najważniejszą nauką z tego, co już się wydarzyło i co przyjdzie nam jeszcze z koronawirusem przeżyć.

Jest 12.03.20, godz. 00.48. Gisanddata.maps.arcgis.com podaje: Total Confirmed – 125 865, Total deaths – 4 615.

Licznik cyka.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPKS i spółka
Następny artykułZielona wyspa ignorancji

ZOSTAW ODPOWIEDŹ