„Inwazja jaszczurów”

2
58

Dostałem niedawno jakieś 40 kg książek. W zdecydowanej większości starych, wydanych w latach 70., 80. zeszłego stulecia. Radocha spora, sam mogłem dokonać wyboru tomów, więc trafiło się wiele wspaniałych tytułów. I wiele, których nie znam. Pokończyłem stare lektury i rzuciłem się na ten zbiór nowy, choć o zapaszku strychu pokrytego pajęczynami, kurzem i starymi, przedwojennymi gazetami.

Otworzyłem nasamprzód de Costera (żeby przypomnieć sobie pieśni o Dylu Sowizdrzale) i Drdy Bajki Czeskie, ale jakoś, po kilku dniach, sam nie wiem dlaczego, w rękę wpadł mi Karel Čapek, jego Inwazja jaszczurów. Nazwisko znane, bo coś mnie tam po głowie latało, że czeski pisarz międzywojenny, ale żeby coś więcej? Głucho. Spodziewałem się, i owszem, poczucia humoru w stylu Haška, Vančury, czy Hrabala, jednak po przeczytaniu jakichś 15 stroniczek poleciałem do komputera, by znaleźć go na Wikipedii.

To zadziwiające: nie gaśnie sława Orwella, podziwiany jest stale Kafka, wielu słyszało o Huxley’u, ale kto zna Čapka? Sam jeszcze chwilę temu nic o nim nie wiedziałem, nie wspominając jego dzieł.

Proces, Folwark zwierzęcy, 1984, Nowy wspaniały świat i dziesiątki innych antyutopii, czy powieści antysystemowych mogą się schować przy Inwazji jaszczurów. Na wspomnianej Wikipedii pisze ktoś, że Stanisław Lem wzorował się na Čapku. A co z całą masą pisarzy tworzących podobne groteski? Na pierwszy rzut przyszedł mi Kurt Vonnegut, zakręcił się Burgess, ale czy nie odbijają się w nim choćby Borges i Cortazar? Chyba jedynymi współczesnymi Čapka, jakże jednak hermetycznymi, których można z nim mierzyć, byli Polacy – Gombrowicz i Witkacy.
Ale te porównania są tylko namową, byście sięgnęli po dziełko absolutnie wyjątkowe.

Geniusz Inwazji opiera się na jej uniwersalności. Niesamowite, jak bardzo opowieść ta pasuje do naszych czasów. Na każdym kroku napotykam analogie z współczesnością (szczególnie polską), a Čapek książkę tę napisał w 1935 r. Do tego dodajcie niebywałe poczucie humoru i najwyższej próby ironię. Podane to wszystko przystępnym, świetnym językiem (znakomite tłumaczenie Jadwigi Bułakowskiej), lecz niepozbawione formalnej przewrotności, która zresztą również stanowi o wizjonerstwie tego pisarza; nie wiem czy znalazłem gdziekolwiek lepszy opis zupełnego chaosu informacyjnego XXI wieku. Prawdziwy majstersztyk literatury i wyjątkowy smakołyk czytelniczy.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRenowatorzy
Następny artykułKoleżeńskie żarciki

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ