Fejsbuk srejsbuk

0
104

Fejsbuk srejsbuk

Rysunek Mleczki. Na podłodze siedzi szczeniak i bawi się jakimś nowoczesnym telefonem. Na fotelu zgrzybiały dziadek wybąkuje: IPhone srajfon.

Kilka dni temu wsiadłem z Rufusem do jednego beskida wiozącego nas do Stronia Śląskiego. Jakoś tak po kilku słowach zeszło na muzykę. Rufus jest gitarzystą rockowym – obecnie w stanie rezerwy – z którym mam kilku znajomych muzykantów z dolnośląskich bandów. Zaczął opowiadać coś o urodzinach Saimona Galusa i naszło mnie, że „Longitale” mają przyjechać w do Lądka-Zdroju, a Daniel Salontay prosił mnie, żebym poszukał jeszcze innych miejsc, w których mogliby wówczas wystąpić w tej części Polski. Rzuciłem więc do Rufiego kilka słów o Słowakach w przekonaniu, że będzie dobrze wiedział o kim mówię, w końcu często wrzucam posty z ich klipami na fejsbuka. Okazało się, że ciemna mogiła i tabaka w rogu – Rufus nie ma bladego pojęcia o kim opowiadam. Naprawdę nie zdziwiłbym się, gdybym miał do czynienia z kim innym spośród sporego grona moich znajomych na tym portalu, ale Sufur? Ostatecznie dochodzę do wniosku, że jego przypadek żadną miarą nie jest odosobniony, a szemrana promocja czegokolwiek na fejsbuku jest jak pisanie patykiem po piasku, który za chwilę zmyje kolejna fala błota.

Mówiąc krótko, kolejny gwóźdź do trumny współczesnych mediów: ludzie nie interesują się postami innych ludzi, gdy nie składają się one z 20 wyrazów, albo nie są pisane przez zdeklarowanych hejterów. Owszem, mógłbym kilka razy dziennie pchać na tablicę klipy „Logitalów” i pewnie by to poskutkowało, ale czy warto dostać w zamian łatę maniakalnego fanatyka bratysławskiej awangardy? Mało mam już tych łat? Chyba rzeczywiście zacznę myśleć, to co często o tym portalu mówię: wiesz, ja uważam, że fajbuk jest fajny, bo ułatwia mi odnalezienie szybkiego kontaktu z ludźmi, do których nie mam namiarów telefonicznych. Coś mi się zdaje, że zastosuję się do tego słodkiego łgarstwa.

I nie będę się czuć jak bohaterka innego rysunku Andrzeja Mleczki. Oto na kozetce leży jakaś baba, obok niej, na fotelu, siedzi psychoanalityk i słucha. Baba mówi: Panie doktorze, od kiedy egzorcysta wypędził ze mnie szatana czuję się taka samotna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ