Szczeliny 8

1
25

Szczeliny 8

Lapidarium epokowych ciekawostek krótki ciąg dalszy wraz nielichym finałem.

Szczeliny 8

Lapidarium epokowych ciekawostek krótki ciąg dalszy wraz nielichym finałem.

Na jednej z polskich uczelni wyższych w trakcie wykładu z przedmiotu o copywritingu dochodzi do wyznania prowadzącego nauczyciela, profesjonalnego copywritera. Wykładowca chwali się, że jego największe osiągnięcie reklamowe, to hasło dla Poczty Polskiej S.A., które wymyślił, ba, wykreował biorąc poranny tusz. Hasło brzmi: Przyspieszamy. Zaszokowana geniuszem owej kreacji Poczta Polska, wybecelowała nań 700 zł.

Podczas rozmowy z urodzonym po 1989r., dobrze wykształconym, oczytanym człowiekiem.
Po moich nieśmiałych słowach dotyczących śmierci Boga, autorytetów, moralności i tym podobnych, słyszę kwaśny śmiech. Jemu nie chodzi o ten upadek, ale o to, że chcę tymi słowy podtrzymywać przy życiu trupy. – Moralność? – w jego głosie nie ma ironii, jest cynizm. – Jaka moralność? Nigdy nie było żadnej moralności. Jest tylko system.

W zasadzie mogę te „donosy rzeczywistości” wypisywać bez końca, ale znalazłem dobrą kwintesencję dla zamknięcia tego zbieractwa. W symbolicznym stopniu odnosi się ona do pierwszej z niniejszych notatek (tej mianowicie o Nothing But the Truth), ale ładnie też wpisuje się w tekst Andy Warhola, wrzucony jako tytuł książki Ultra Violet (Isabelle Collin Dufresne), czyli 15 minut sławy; najbardziej jednak przychodzi mi tutaj głowy znakomity film s-f z Jamesem Caanem z 1975r. – Rollerball (w jego remake’u jakoś znika właściwe przesłanie).
Odnaleziona kwintesencja jest nieco wcześniejsza, tak o dwa i pół tysiąca lat. Leżała na regale z książkami…
U Diogenesa Laertiosa czytamy o Heraklicie, że jego kumpla Hermodora Efezyjczycy wygnali z miasta ze słowami:
Niech nikt z nas nie będzie najlepszy, a jeśli taki się znajdzie, niech będzie gdzie indziej i u innych.
Totalność demokracji. Totalna szczerość demokracji.

1 KOMENTARZ

  1. A propos Efezyjczyków: to chyba raczej egalitaryzm doprowadzony do absurdu, przywodzi na myśl uniformy chińskiego proletariatu z czasów Mao albo prawo Jante w krajach skandynawskich. Pewnie istnieje jakaś relacja między tymi zjawiskami a demokracją… Myślę, że jest to zależność podobna do tej, którą można zaobserwować między czekoladą i otyłością.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here